Serwis wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Są one wykorzystywane w celu zapewnienia poprawnego działania serwisu. W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień dot. przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookies na Twoim komputerze.
x
szukaj


[2013-03-11] Burmistrz odpowiada
 
 

Strona nieczynna. Przepraszamy.

 
 
Kto odpowiada za to co robią pracownicy i sprzęt PK "PEKOM"?
Dzień dobry Panie Burmistrzu?
Proszę o odpowiedź na pytanie kto odpowiada za sprzęt i pracowników PK"PEKOM" Żary w godzinach pracy?
W minionym tygodniu sześciu pracowników tego przedsiębiorstwa przebywało po kilka godzin na Osiedlu Zawiszy Czarnego na placu zabaw pomiędzy budynkami Wspólnot Mieszkaniowych Nr 6,9,10,16 i używając młota pneumatycznego, łopat i samachodów rozbierało jedną z piaskownic usytuowanych na tym placu i "dewastowało" ławki parkowe w liczbie pięciu sztuk. W zamian tych ławek pozostawili stare ławki z "demobilu" bez oparć i ze spruchniałymi listwami drewnianymi na betonowych szkieletach.W porzednich ławkach z oparciami wystarczyło tylko wymienić i pomalować kilka listew drewnianych. Tamte ławki były wkopane w ziemię i nie można ich było dowolnie przesuwać a te wędrują po placu jak i kiedy kto chce.
O ile sobie dobrze przypominam w budżecie Miasta na ten rok w zadaniach wspólnych nie było przewidzianych pieniążków na jakiekolwiek prace na Osiedlu, więc skąd ten sprzęt, ci pracownicy, przecież ktoś im musiał zapłacicić.
A najważniejsze w tym wszystkim to to , że przez dwa dni tą ekipą "dowodził" jak swoimi podwłagnymi radny Szczotka.
Czy może awansował na jednego z dyrektorów PK"PEKOM" albo może już rozpoczął kampanię wyborczą do samorządów nie za swoje pieniądze. Proszę o wyczerpującą odpowiedź.
Pozdrawiam miszkaniec Osiedla Marek Z.
Witam Panie burmistrzu tym razem piszę w „zasranej” sprawie, jak co roku po roztopach, śnieg odsłonił całą prawdę o właścicielach psów, Jak informuje sanepid Psie odchody to bardzo poważny problem epidemiologiczny, bowiem w odchodach psów występuje wiele drobnoustrojów, które mogą być przyczyną groźnych chorób zakaźnych i pasożytniczych u ludzi. Stwierdzono, że w psich odchodach występują drobnoustroje wywołujące odzwierzęce choroby, takie jak toksokaroza czy bąblowiec (tasiemiec) oraz szereg bakteryjnych czynników chorobotwórczych m.in. Campylobacter, Salmonella i Yersinia. Na choroby te narażone są przede wszystkim dzieci bawiące się na trawnikach
i w piaskownicach. .Pytam kiedy miasto uprzątnie ten smierdzący problem? Dwudziesty pierwszy wiek a w Żarach jak w dziewiętnastym totalny rynsztok, czy nie obawia się Pan wystąpienia epidemii, gdzie nie spojrzeć psie odchody. Czy miasto jest na tyle bezsilne i słabe że nie może zdyscyplinować właścicieli czworonogów do sprzątania po nich? Ile w mieście jest zarejestrowanych psów, głośno było o „czipowaniu” jakie są tego efekty, czy straż miejska kontroluje właścicieli czy uiścili podatek od posiadanego psa, ile mandatów i na jaką kwotę strażnicy nałożyli za zanieczyszczanie miasta przez czworonogi? Czy Panu brakuje odwagi, aby zarządzić aby strażnicy odeszli od parkomatów, i zajęli się tym niewygodnym tematem, na pewno taka akcjaszybko zwróci się, budżet miasta zyska kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Panie burmistrzu proszę pamiętać żadne pieniądze nie śmierdzą.
Bardzo prosze o przeczytanie i odpowiedź
Dzień dobry Panie Burmistrzu. Niedawno przeprowadziłem się ze Śląska do Żar. Mam 30 lat i od urodzenia mieszkałem w Gliwicach. Cieszę się, że mogłem zamieszkać w Żarach. Przyzwyczajony do innego środowiska tzw. kultarolano-przemysłowego, widzę w Żarach kilka spraw, które bardzo mnie niepokoją. Mam na myśli małą liczbę imprez kulturalnych takich jak koncerty młodych talentów, formy teatralne, spotkania z historią terenów i okolic Żar, itd.. Przykład ostatniej WOŚP w Żarach jest dla mnie chyba najbardziej wymownym, ze względu na brak imprezy na rynku. Skromna scena, repertuar jeżeli chodzi o okoncerty prawie nikły. Dlaczego? Jurek Owsiak by się obraził. Czy wzorem innych miast, niekoniecznie tych dużych, nie mozna zrobić czegoś naprawdę wielkiego? Chodząc z moim synem po ulicach Żar ciągle słyszę od przechodzących młodych ludzi, że w Żarach nic się nie dzieje. Że tutaj nic nie ma. Odnosząc sytuację do Gliwic to faktycznie, nic się nie dzieje. Wspaniałym pomysłem Gliwic było zorganizowanie Spotkań Teatralnych na ulicach i rynku miasta. Zainteresowanie przeszło naśmnielsze oczekiwania organizatorów i tak od kilkunastu lat Gliwice mają swój festiwal. Koncerty - przez całe lato, w każdy weekend. Spotkania z historią w zameczku piastowskim? - non stop. Niedawno był fajny cykl dotyczący przesiedleńców na ziemiach sląskich. Coś wspaniałego. Taki sam cykl można zorganizować w Żarach. Czemu nie? Przecież ten teren to żywa historia wielu miszkańców. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Nie chodzi mi o to aby porównywać stricte Żary do Gliwic bo tego zrobić się da. Ale wiele wzorców można zaczerpnąć z mojego miasta rodzinnego i moim zdaniem wiele można mieszkańcom Żar dać. Nie mogę patrzeć jak ludziom wystarczają jedynie dożynki i kapele disco polo. Widok okropny. A niestety tak to wygląda. Słyszę głosy cyt.:
Zielony Las. Jak zarobić i wzbogacić najpiękniejszą oklicę Żar. Jestem mieszkańcem Pomorza i często odwiedzam Wasze miasto. Mam jednak pewne pytania i sugestie dotyczące bardzo głośnego w Waszym rejonie Zielonego Lasu. Znajomi bardzo często zabierają mnie na przejażdżki rowerowe w te okolice, gdzie od wielu lat spotykam się z tymi samymi problemami. 1. Podczas deszczów jest strasznie dużo kałuż i błota - drogi całkowicie nieprzejezdne. Dlaczego nie zrobicie ścieżki rowerowej? 2. Na cały las maksymalnie dwa zaniedbane śmietniki 3. Drogi często nie przejezdne, już od basenu z powodu nieściętych gałęzi 4. Brak oznaczeń, którędy dojechać na Wasze słynne wieże. 5 Posiadacie bardzo dużą liczbę pomników przyrody, dlaczego nie zaczniecie ubiegać się o status Parku Narodowego. A teraz dobra rada, jak zarobić na Zielonym Lesie po oczywiście wybudowaniu ścieżek i ustawieniu śmietników i oznaczeń. 1. Stała opłata roczna np. 50 zł dla rowerzystów i innych sportowców (tzw. wejściówka do parku) 2. Symboliczne 1 zł dla spacerujących, pobierana na basenie. 3. Dotacje z Unii Europejskiej dla Parków Narodowych 4. Jeżdżący po zielonym lesie melex w weekendy i obwożący turystów, po wieżach i innych ciekawych miejscach (zza opłatą,), niech w tym czasie leci nagranie o historii miasta i lasu. 5. Parking strzeżony płatny na basenie leśna, tylko w weekendy. 6.Sklepik z pamiątkami o Żarach i lesie. PODSUMOWANIE: Moje sugestie to nie dziwny wymysł, tylko od lat tak funkcjonujące i dobrze prosperujące w Polsce miejsca przyrody. Dla przykładu Słowiński Park Narodowy. Pozdrawiam i do zobaczenia za rok w Zielonym Lesie
1. Czy "szykują się" nowe inwestycje w parku przemysłowym na byłym lotnisku lub w ogóle w Żarach?
2. Czy miasto prowadzi aktualnie rozmowy z konkretnymi inwestorami?
3. Dlaczego miasto wzorem, np. Nowej Soli nie zdecyduje się odsprzedać cześci terenów inwestycyjnych SSE, skoro wiadomo, że to te strefy generują najbardziej intratne inwestycje "green field"?
4. Co z tematem wybudowania hali targowej, na którą odbył się konkurs na najlepszy projekt, przy ul. Kąpielowej, która miałaby stanąć w miejscu obecnego "ryneczku"?
5. Kiedy rozpocznie się przebudowa drugiej części parku przypałacowego (za zachód od ul. Poznańskiej)?
6. Czy miasto ma jakiś wpływ na rozpoczęcie renowacji zabytkowego pałacyku przy pl. Inwalidów oraz "Pałacu Zabaw" znajdującego się między parkiem, a Szpitalem Wojskowym? Jaki jest status własnościowy tych zabytków?
7. Czy miasto mogłoby upublicznić umowę sprzedaży zespołu zamkowo-pałacowego (bez podawania danych nabywcy)? Jeśli nie, to dlaczego? Uważam, że to rozwiązałoby problem ciągłego zadawania pytań, co do odbudowy/zagospodarowania tegoż obiektu.
To samo się tyczy właściwie również ww. zabytków.
8. Jakie są wymierne korzyści ze współpracy miasta z miastami partnerskimi Weisswasser, Longuyon (Francja), Gardony (Węgry)? Tylko proszę nie pisać o wymianie doświadczeń, współpracy kulturalnej, itp.
9. Czy miasto planuje wybudować chodnik do Kunic? Czy istnieje plan budowy drugiej drogi dojazdowej do tej dzielnicy?
10. Jaka jest sytuacja własnościowa budynków po byłych koszarach? Czy burmistrz wie coś na temat ewentualnych planów względem tego terenu oraz zabudowań?
11. Czy miasto planuje rozwiązać sytuację patową dotyczącą remontów kamienic, zwłaszcza tych w centrum, gdzie wprawdzie są pozakładane wspólnoty, ale większość mieszkań należy do Pekomu, co uniemożliwia w rzeczywistości udźwignięcie kosztów remontów?
12. Czy są plany budowy hali widowiskowo - sportowej z widownią, która spełniałaby warunki organizowania w Żarach większych ponadregionalnych imprez o charakterze sportowym i kulturalnym?
13. Czy miasto planuje wybudowanie nowych mieszkań w systemie TBS/KTBS lub podobnym?
14. Czy są plany odbudowy murów miejskich, które w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych częściowo wyburzono i zalano betonową ławą (ul. Podwale, Traugutta)?
15. Czy są plany odnośnie budowy drugiej pływalni dedykowanej w większości którejś ze szkół, być może dwóm szkołom, na wzór Powiatowego Centrum Sportu, które na co dzień służy LO im. B. Prusa?

Z góry dziękuję za wyczerpujące udzielenie odpowiedzi

Mieszkaniec Żar
OJ chyba łamię prawo i to bardzo. A czy Dni Żar nie są imprezą masową?? Tam jakoś karetki nie widziałem. Owszem nie w każdej karetce jest lekarz ale jest tam personel MEDYCZNY a nie jak na imprez Żarskim osoby po kursach pierwszej pomocy. Proszę zlecić przeglądnięcie ustawy dotyczącej Państwowego Ratownictwa Medycznego o nie sądzę że sam Pan to zrobi i tam jest zakres uprawnień poszczególnych osób do działań medycznych. To co Pan odpisał bardzo mija się z prawdą jedynie co mogę dodać ociera się o nią. Jeśli mówi Pan o karetce na imprezach typu skok o tyczce, to myśli o transportówce ze 105 szpitala wojskowego bez zespołu, tylko z kierowcą?? No na pewno bo innej tam nie widać było. Jeśli chodzi o tą karetkę to jest to pojazd sanitarny bez sprzętu ratującego życie i w myśl ustawy nie jest to karetka systemu która może być brana pod uwagę jako karetka systemu a tylko jako pojazd sanitarny. A wracając do ludzi którzy są podczas tych wszystkich imprez to nie mogą podać nawet aspiryny inaczej łamią prawo a tym samym organizator. Więc jeśli stanie się coś poważniejszego to co wtedy??bez leków, bez sprzętu medycznego...ok może mają AED ale i tak jest to za mało. Ciekawe czy wojewódzki konsultant do spraw ratownictwa medycznego odpowie tak samo jak Pan?? Tych ludzi nawet nie ma w wykazie rejestru jednostek współpracujących z Państwowym Systemem Ratownictwa Medycznego. Jak możecie powierzać tak ważne i odpowiedzialne zadania osobą niekompetentnym do działań ratujących ludzkie życie i zdrowie?? Proszę się w to wgłębić i odpowiedzieć, bo wydaje mi się że ta sprawa musi trafić wyżej niż Urząd Miasta Żary.
Dzień Dobry Panie Burmistrzu. Czy mógłby Pan zarządzić wyrównanie nawierzchni ulicy Słowiczej i części ulicy Ptasiej wŻarach?. Koszt przedsięwzięcia to wynajęcie koparko- spycharki i do 2godzin jej pracy, czyli około 150 zł. Przepraszam, że zabieram czas ale próbowałem to załatwić poprzez Pana Radnego na nasz rejon, lecz bezskutecznie. Pan ten rozkłada ręce, tłumacząc, że po usilnych naleganiach na Pana Stróżynę, nie udało mu się go przekonać do zasadności prośby. W odpowiedzi otrzymał informację, że ulica Słowicza w świetle prawa w dalszym ciągu nie jest drogą, więc nie można skierować sił i środków do remontu, czyli inwestować w coś co nie istnieje. Przyznam szczerze, że nic z tego nie rozumiem. Wiem, że zawiłość obecnych przepisów napawa przerażeniem normalnych ludzi i to, że to ludzie sami gotują sobie ten los notorycznie je łamiąc. Proszę zatem o rozjaśnienie problemu dotyczącego statusu ulicy Słowiczej w Żarach gdyż sam nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie , Czy Ulica posiadająca swoją nazwę może nie być drogą? Jeśli nie jest jeszcze zakwalifikowana do dróg, wydaję się , że najwyższy już czas to zrobić. Natomiast jeśli jednak jest juz zakwalifikowana do dróg, to do jakiej kategorii?. Ostatnio mieszkańcy sami próbują wziąć sprawę w swoje ręce ale nieprofesjonalnie. Mianowicie polega to na zasypywaniu dziur na ulicy resztkami ziemi ornej zmieszanej z kamieniami i innymi odpadami. Gdy spadł deszcz obszar ten zamienił się w błotne grzęzawisko. Pojazdy błoto wciągają na posesje, natomiast dla pieszych jest to ogromne utrudnienie, forsowanie kałuż i lawin błotnych. Zaproszono straż miejską ale w rozmowie telefonicznej po interwencji jej przedstawicieli, otrzymałem odpowiedź, że jest dopuszczalne zasypywanie dziur w nawierzchni. Jeśli tak to na jakiej podstawie można wysypywać śmieci z posesji na drogę? Czy zatem chwasty, połamane gałęzie krzewów, kamienie polne i ziemia orna, razem wzięte to nie śmieci? Zapraszam tego przedstawiciela straży miejskiej na rewizytę ulicy zobaczymy co powie teraz po opadach deszczu, których wzrost intensywności powinniśmy się spodziewać ze względu na porę roku. Czy nie lepiej wyasygnować parę złotych (około 150) i zlecić firmie z koparko- spycharką, która w 2 godziny wyrówna nawierzchnie tworząc jednolitą konsystencję nawierzchni całej ulicy, gdzie koła aut nie będą w stanie zabierać dosypanego materiału i rozrzucać go po całej nawierzchni oraz wciągać sterty błota na posesje. Nadmieniam, że już dwukrotnie "droga" ta część ulicy Ptasiej (obecnie najbardziej podziurawionej) była tak równana i efekt był bardzo dobry. Taki sposób działania wystarczył na 3 -4 miesiące. Myślę, że wykorzystując jeden dzień bez opadów można wyrównać "drogę" (ulicę). Biorąc również pod rozwagę stojące przed nami Święto Zmarłych, taka inwestycja wydaje się bardzo wskazana. Jak co roku cała ulica będzie zastawiona autami już od 20 października, dlatego Bardzo Pana Proszę o spełnienie tak mało znaczącej dla Pana, natomiast tak wiele dla mieszkańców przy ulicy Słowiczej i Ptasiej w Żarach. Pozdrawiam i przepraszam za rys historyczny ulicy Słowiczej, ale jestem bardzo zainteresowany dobrem miejsca, w którym mieszkam. Z wyrazami szacunku mieszkaniec przy ulicy Słowiczej w Żarach.
Szanowny Panie Burmistrzu.
Jestem rodzicem trzylatka, któremu zabrakło szczęścia (a może znajomości) do tego aby dostało się do przedszkola.
Oboje z mężem mamy legalna pracę.
Synek nasz od Stycznia 2008 do końca sierpnia 2009 uczęszczał do żłobka,jest bardzo samodzielny i jak najbardziej gotowy na rozpoczęcie życia w grupie przedszkolnej.
Plan był dobry: syn idzie do przedszkola, a mama i tata spokojnie do pracy. Ale niestety nie przewidziałam sytuacji, że dziecko może nie dostać się do żadnego przedszkola!!!
Od 16 sierpnia codziennie jestem w przedszkolu WOŚP do którego składałam podanie w pierwszy dzień przyjmowania podań.Pani Dyrektor rozkłada ręce każdego dnia.Na tym przedszkolu bardzo mi zależy ponieważ mieszkamy bardzo blisko tego przedszkola.
Znam matki które nie pracują a ich dzieci uczęszczają do przedszkoli są też osoby które zwolniono z pracy a dzieci nadal chodzą do przedszkola !!! To skandal a My rodzice którzy pracujemy jesteśmy odsyłani z przedszkola z kwitkiem każdego dnia......
Przykro, że pomimo, że wszyscy płacimy podatki, nie mamy równych szans na start naszych dzieci w drodze po wiedzę.
Pani Bącal po raz kolejny wykazała się niekompetencją.
Uspakajanie rodziców i zapewnianie, że we wrześniu sytuacja się zmieni jest co najmniej śmieszna. Nie wiem czy zdaje sobie sprawę z tego że przecież nagle nie zrezygnuje 300 dzieci. Rodzice, których dzieci dostały się do przedszkola nie zrezygnują z miejsca, nawet jak często będzie chorować. Będą płacić stałą opłatę i trzymać miejsce na kolejny rok - bo przecież nikt im nie da gwarancji, że w przyszłym roku będzie lepiej.

Przykłady można wyliczać, bo jest ich wiele, ale nie o to chodzi.
Problem jest i nie ma co liczyć na to że rozwiąże się sam.
Trzeba w Urzędzie wyznaczyć priorytety: i nie są nimi na pewno hipermarkety.
Cały czas mówi się o przyszłości, która wiecznie jest przesuwana - a co z teraźniejszością?
Problem miejsc w żłobkach i przedszkolach nie pojawił się dziś ani nie wczoraj. Było wystarczająco dużo czasu na znalezienie rozwiązania.
Pan jako głowa naszego Miasta Żary chyba jest na tyle władny, żeby znaleźć złoty środek i nie zawiść tych wszystkich, którzy na Pana głosowali.
Nie chcę żeby Pan pisał czy mówił jak to kiedyś będzie dobrze. Ja chcę żeby teraz było dobrze i niech Pan coś zrobi w tym kierunku.

Z poważaniem
zatroskana mama trzylatka
parkowanie przy szkole katolickiej.
napisał pan że "rodzice dzieci uczących sie w tej szkole poskarżyli się burmistrzowi "- a co my mamy zrobić - my jesteśmy zamęczni przez tą sytuacje.
pan nie ma pojęcia co się tutaj dzieje !!!
to miejsce nie było raczej przewidziane na szkołę ale skoro "ktoś" na to pozwolił pozwolił to chyba powinien pomyśleć również o zapleczu technicznym.
Niech pan się przejedzie rano ok 7.30 do 8.30 i zobaczy jak ta ulica wygląda. Mieszkam tu od kilkudziesięciu lat i kiedyś to była spokojna ulica. A co do strażników miejskich owszem widzę ich kiedy "wlepiają" mandaty za nie odśnieżone chodniki. Widzę co się dzieje i proszę nie pisać że ulica jest dość często wizytowana - bo to nie prawda . Niech choć raz strażnik się przejdzie ok 8 godziny to zobaczymy.
skoro to jest szkoła katolicka (prywatna) to może niech trochę terenu kościół przeznaczy na parking a nie że my musimy cierpieć żeby "elita" miała lżej. Nikogo nie obchodzi co my myślimy !!!!!
codziennie widzę jak parkują tam samochody i nie wieżę że strażnik widzący samochód na pasach nie zareagował by - chyba że mają taki prykaz aby "nie widzieć" . dziś rano (2 wrzesień) nie mogłem nawet wyjechać z ulicy - ponieważ "elita " zaparkowała sobie mi na podjeździe .
może można by wprowadzić po przeciwnej stronie (od szkoły) zakaz parkowania ? ale nie bo to za daleko by mieli do przejścia np z ul.pokoju (to aż 100 metrów).
chyba zacznę codziennie dzwonić na straż miejską aby coś zareagowali.
ale co to da ???? znowu się "poskarżą" a my dalej będziemy cierpieć ...
Panie Burmistrzu
Urodzilem sie w Zarach,tu codzilem do szkol,tu sie ozenilem,tu mieszkam i pracuje.Przez te lata wiele razy przygladalem sie zmianom na lepsze naszego miasta.Moze zadzacy nie zawsze sa tacy jak trzeba ale mimo tego jakos te zary podnosza sie z kolan.mowi sie,ze dzieki przemyslowi w Zarach cos sie buduje.W Zaganiu nie ma przemyslu a tez sie buduje i kompleks sportowy i basen kryty,kamienice.Pan sie chwali co Pan dokonal.Latwo dokonywac za cudze pieniadze.Sam Pan nic nie dokonal wiec prosze sie nie chwalic,Ladnie bedzie jak powie Pan wydatkowalem Wasze pieniadze na to czy i tamto..Nie o to tu jednak chodzi.Powraca jak kolec w sercu sprawa zamku.Nie kupiliscie go i znowu mami Pan Zaran ze bedzie dobrze,a prawda jest taka,ze od stycznia nikt nikogo na zamku nie widzial.Malo tego nie ma tam pracownikow,Bylem i widzialem to osobiscie,Od stycznia bylem tam dwa razy w kazdym miesiacu.Niestety pracownicy jak ustalilem od lutego 2009 wogole tam nie pracuja.Pan ktory tam mieszka od stycznia nie ma placone za pilnowanie terenu zamku.Mozna to sprawdzic.On tez procz siebie i kobiety ktora z nim mieszka i psow a jest ich tam dosc duzo nikogo tam nie widzieli..Najgorsze jest to,ze od poczatku roku nikt nie wie gdzie sa ci panowie ktorzy kupili ten zamek.Historia sie powtorzy.Zajmie to komornik i bedzie trzymal przez nastepne kilka lat. Pan znowu nas oszukal Panie Burmistrzu.Obiecanki cacanki.Wyjazdy do Paryza, na Wegry,zabawy,pierdoly.Nie stac bylo miasta na zamek?Zaranie by stworzyli wlasne konto odnowy zamku i palacu.Dzieki Panu nie mamy najwiekszego naszego zabytku.My zaranie bysmy go odbudowali.Dzieki Panu mamy ruiny a nie zamek.To bedzie Pana hanba do konca zycia.nie zapomnimy Panu tego.NIGDY!!!
Czy w planie inwestycyjnym mista zaplanowano budowę oświetlenia ulicy Słowiczej?
Jestem mieszkańcem Żar i mieszkam przy "ulicy" Słowiczej 4 od 2006 roku. W nawiązaniu do pisma jakie skierowałem do Pana Burmistrza w 2008 roku, w odpowiedzi na nie zadeklarował Pan, że oświetlenie ulicy Słowiczej w Żarach zostanie zbudowane w 2009 roku. Przejrzałem Plan Inwestycyjny miasta Żary na 2009 rok i nie znalazłem tej inwestycji. Zatem pytam Pana czy pańska deklaracja jest ciągle aktualna.
Jest kolejny problem, mianowicie określenie statusu "ulicy" Słowiczej. Jak podaje szef wydziału Technicznego Pan Stróżyna cytowana wyżej ulica nie jest zaliczona do dróg publicznych, w związku z czym nie można planować na niej żadnych inwestycji typu remont, budowa, utrzymanie, odśnieżanie, itp. Dowodem tego jest fakt, że od 02.10.2009 roku po opadach śniegu i prawie codziennych gołoledziach, szczególnie w godzinach rannych, nie została ani razu skierowana piaskarka z pługiem śnieżnym. Problem osobiście zgłaszałem Panu Stróżynie codziennie od 19.01.2009r, gdyż uznałem, że taki stan trwać dalej nie może, kiedy nie można rano autem podjechać pod górę w kierunku cmentarza komunalnego oraz utrzymać się na nogach na nawierzchni "ulicy". Teraz po roztopach nie można wyjść "ulicą" do ulic głównych miasta. Trudno jest też wyjechać autem ze względu na dziury. Radny tego rejonu Pan Słowikowski tylko obiecuje interwencje, podobno załatwił tłuczeń ale tylko tak mówi bo tłucznia !
nie ma do 20.12.2008r, kiedy mnie o tym poinformował, że tłuczeń na dniach zostanie dowieziony.
Szanowny Panie Burmistrzu wiem, że nie pańska rolą jest pilnowanie pojedynczych spraw, ma Pan do dyspozycji "armię" urzędników, ale chyba niekompetentnych, gdyż tylko obiecują, wprawdzie są bardzo mili i to wszystko. Czasy bierności już minęły, trzeba teraz działać, dlatego proponuję podjąć w tym kierunku stosowne działania abyśmy mogli tutaj godnie mieszkać, a w tym określić status ulicy Słowiczej oraz skierować niezbędne siły i środki celem jej doprowadzenia do przejezdności. Proponuje dokonać tutaj wizji lokalnej jeśli trzeba aby Pan naocznie sprawdził wiarygodność słów, które do Pana napisałem.
Bardzo proszę o poważne potraktowanie mojej informacji.
Pragnę poinformować, że nie poprzestanę w wysiłkach aby wymóc choćby minimum normalnego utrzymania przejezdności "ulicy", gdyż uważam, że nie po to zbudowałem dom, za którego zapłaciłem ogromną dla mnie masę pieniędzy aby teraz chodzić (a nawet tylko jeździć) po "ulicy" , która można teraz zaliczyć to "toru przeszkód" i urządzić zawody motokrosowe.

Z wyrazami szacunku
mieszkanieć Żar
Andrzej TRACZ
UDOZSTEPNIENIE UZUPELNIONEGO RAPORTU
Szanowny Panie Burmistrzu!
Na poczatku dziekuje za interwencje w sprawie Kronopolu. Niestety musze stwiedzic, iz brak debaty spolecznej jest bardzo duzym bledem. Nalezaloby wytlumaczyc ludziom czym jest inwestycja, jakie niesie za soba konsekwencje dla srodowiska i jakie czynniki zapobiegawcze maja byc zastosowane aby uchronic nas przed konsekwencjami emisji. Irytujacym jest, iz sami mieszkancy musza szukac pomocy z zewnatrz, zasiegac informacji na temat PM10 oraz formaldehydu. Zaczelismy konsultacje z zewnetrznymi ekspertami, ktorzy tlumacza nam wplywy inwestycji na srodowisko naturalne. Podane wartosci zanieczyszczen w powietrzu, jak wynika ze stanowiska Kronopolu, sa pochodnymi spalarni, samochodow itp. Porownujac stezenie w aglomeracjach, gdzie ilosc mieszkancow, a tym samym natezenie komunikacji jest znacznie wyzsze niz w Żarach, mozna wysunac wnioski, iż nie bylibysmy w stanie emitowac tak wysokich wartosci. To poddaje w watpliwosc zapewnienia przedstawiane przez Krono.
cyt:"Źródłem emisji związku są: pyły wiórowe, paździerzowe, pilśniowe, itp., stosowane w elementach konstrukcyjnych lub wykończeniowych i wyrobach meblarskich, lakiery, farby, kleje, niektóre rodzaje tapet i wykładzin podłogowych, materiały izolacyjne z wełny mineralnej oraz upłynniacze do betonu używane w procesie budowlanym" powyzsze wskazuje, ze mieszkancy moga miec powody do obaw.
Formaldehyd został sklasyfikowany jako substancja toksyczna i żrąca oraz rakotwórcza kategorii 3. Jest to substancja prawdopodobnie rakotwórcza dla ludzi wg rozporządzenia MZiOS z dnia 11 września 1996 r. oraz wg IARC (grupa 2A). Raport World Wildlife Fund, organizacji ekologicznej o charakterze międzynarodowym, wskazuje, że "za prawdopodobnie rakotwórcze dla człowieka uznano w 2006 roku 66 czynników i procesów produkcyjnych. Do najczęstszych zagrożeń zalicza się: pył zawierający krzemionkę, gazy spalinowe, produkty rozpadu radonu, pył drzewny, benzen, azbest, FORMALDEHYD, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, związki chromu,niklu i KADMU."
tu pragne wskazac, iz:
W rocznej ocenie jakosci powietrza woj.lubuskiego za rok 2007 stwierdza sie "wyniki badan stezenia kadmu w pyle zawiesinowym PM10 wskazuja, ze przekroczone zostalo stezenie docelowe okreslone dla kadmu ze wzgledu na ochrone zdrowia ludzi w strefie zarsko-zaganskiej." strefe oznaczono jako strefe C- czyli o najwyzszym zagrozeniu.
Prosze mi powiedziec, czy orinetuje sie Pan co do tej pory (zanim postanowiono zalozyc filtry) przez lata emitowano do atmosfery?
Pyl osiadly w okolicach Sieniawy Żarskiej- gdyby byl para wodna, jak sugeruje Kronopol- nie posiadalby ciemnego zabarwienia.
Posiada Pan mozliwosc interwencji, dysponuje kadra oraz srodkami. Prosze wziac pod uwage, ze sprawa posiada wiele punktow, ktore budza watpliwosci. TO NIE JEST TYLKO NASZ INTERES, oddych Pan tym samym powietrzem, chyba warto zbadac sprawe dokladnie.

Zwracam sie z pytaniem ,czy istnialaby mozliwosc aby po zlozeniu uzupelnien raportu Miasto opublikowalo go w formie elektronicznej na swoim serwisie?
Motywuje to faktem, iz sprawa jest bardzo istotna z punktu widzenia spolecznego i ekologicznego. Urzad czynny jest w dniach i godzinach, kiedy wikszosc z nas pracuje. Warunki, w jakich udostepniony jest raport (kilka osbo jednoczesnie, presja czasu) nie pozwalaja na analize tresci.
Przychylenie sie do proponowanego rozwiazania znacznie ulatwiloby dostep do informacji szerszej grupie odbiorcow.
Z gory dziekuje za odpowiedz: lubuszanka
Panie Burmistrzu ! Z napisaniem tego tekstu czekałem cały tydzień. W poprzednim numerze Gazety Regionalnej / z 31.10.br/ ukazał się artykuł p. A. Czyżewskiej " Więcej kleju, pyłu, formaldehydu" dot. budowy nowej linii technologicznej produkcji kleju. Sądziłem, że p. Burmistrz ustosunkuje się do treści tego artykułu w dzisiejszym wydaniu GR. Niestety, takiego odniesienia nie znalazłem, dlatego chcę zadać Panu kilka pytań, które, moim zdaniem, są istotne dla poznania prawdy o szkodliwości rozbudowy powyższej linii technologicznej:
1. Dlaczego Urząd Miasta akceptuje wyłącznie raport wykonany na zlecenie Kronopolu, a nie zleca wykonania własnej ekspertyzy ochrony środowiska w sąsiedztwie fabryki ?
2. Kim jest p.Andrzej Uchman, autor raportu i dlaczego nie ujawnia się drugi współautor ? Czyżby się czegoś obawiał ?
3. Dlaczego p. Uchmanowi bliższe jest środowisko nietoperzy w rejonie Międzyrzecza / 0k.90 km, zieleni przy ujściu Noteci / do Warty- w Santoku - 0k. 150 km/, niż odległe o kilkaset metrów miasto Żary i jego mieszkańcy ?
4.Co dla Pana jest priorytetem - zdrowie załogi Kronopolu /na którą będą , wg raportu, spadać pyły i formaldehydy/, czy dodatkowe 5 miejsc pracy ?
5. Gdzie na stronie internetowej Urzędu Miasta znajduje się informacja na temat możliwości zapoznania się z raportem ?
W związku z tym, że w toku produkcji kleju wytwarza się bardzo trujący formaldehyd / metanal/, paraformaldehydy - jako wynik łączenia polimerów, oraz /m.in./ parujące w procesie produkcji płyt żywice fenolowo - formaldehydowe, zagrażające zdrowiu mieszkańców miasta, domagam się publicznej debaty na ten temat zainicjowanej przez p. Burmistrza.
Z poważaniem: Jan Kołoda
jak pan Burmistrz czuje się po wczorajszym reportażu teleżetu i wystąpieniu pana Styrużyny???
Witam!
Mam nadzieję że pan Burmistrz oglądał wczorajsze wydanie wiadomości teleżetu i reportaż o zakazie wstępu do parku dla psów, oraz wywiad z panem Strużyną.
Po wypowiedzi pana Strużyny nie wiedziałam czy ten pan zwariował czy świat wywrócił się do góry nogami! Bo jak można skomentować wypowiedź urzędnika, o tym że postawiono znak zakazu wstępu- ale ten znak nie oznacza zakaz wstępu tylko zakaz załatwiania się psów- ten pan niech idzie do psychiatry! No jeśli żarscy urzędnicy na takim samym poziomie pracują i informują petentów w UM to ja gratuluję całemu urzędowi fachowości i rzetelności w pracy! czyli gdyby w parku zatrzymała mnie straż miejska to mam strażników uświadomić że znak zakazu to tak naprawdę nie jest znak zakazu bo pan Strużyna tak powiedział? No kompromitacja na całej linii... Ciekawe jak się czuje Burmistrz widząc swoich podwładnych w akcji... I jeszcze jedna sprawa- ten pan na antenie, czyli przed setkami świadków nawoływał do łamania przepisów o ochronie zwierząt- jego wypowiedz bowiem o tym że celem UM jest zmniejszenie populacji psów w mieście nawoływała do tego, żeby ludzie pozbywali się psów! A o ile wiem to już jest znęcanie się nad zwierzętami kiedy ktoś wyrzuca zwierzaka- a tak zrozumiałam wypowiedź tego pana. No może jeszcze UM zatrudni hycla na etat! No to jest jakaś paranoja że urzędnik może bezkarnie publicznie wypowiadać takie stwierdzenia! Podobnie zbulwersowałam się stwierdzeniem, że nie będą budowane specjalne parki czy miejsca dla psów w mieście bo kultura mieszkańców jest taka że i tak ludzie by nie korzystali z tego- no ja bardzo przepraszam, może ten pan wprost powie że żaranie to niewychowani kretyni! No jeden mądry się znalazł w mieście 50 tys, idiotów! W cywilizowanym państwie ten pan po takich wypowiedziach, wprost obrażających ludzi podałby się do dymisji! I na koniec- inteligencja UM po raz kolejny- pan Strużyna liczy ilość osób które sprzątają po pieskach, w ten sposób że liczy ilość woreczków z kupkami w specjalnych pojemnikach. ja sprzątam po moim psie, ale dla satysfakcji tego pana nie mam zamiaru iść z garścią kupy przez pół miasta w poszukiwaniu specjalnego pojemnika- tylko wyrzucam to do pierwszego spotkanego śmietnika. Na całym osiedlu muzyków stoją o ile się nie mylę 2 specjalne pojemniki- w żadnym z nich nie ma oczywiście woreczków, a średnią trakcją jest spacerowanie z garścią kupy w dłoni- zwłaszcza że mój pies waży 60 kg, więc łatwo się domyślić jakiej wielkości jest jego kupa... Ale jak pan Strużyna chce- to ja się pofatyguję i osobiście będę mu przynosić do UM codzienne kupki mojego psa!
Panie Burmistrzu- wybory już całkiem niedługo, więc gratuluję współpracowników którzy w tak specyficzny sposób prowadzą Panu kampanię...
Szanowny Panie Burmistrzu. Chcę wyrazić głębokie ubolewanie z tego powodu, że ma Pan wokół siebie niekompetentnych urzędników. Przykładem jest p. E. Stróżyna. W prasie lokalnej co jakiś czas ukazują się artykuły o bałaganie, nieporządkach i niedoróbkach budowlanych w mieście, za co odpowiedzialny jest Jego wydział. W GL z dnia 17.10.2008 r. ukazał się artykuł dot. zagospodarowania pasa zieleni przy ul. Zielonogórskiej / między drogą a ogrodzeniem hurtowni EUROCASCH /.W nawiązaniu do mojej wypowiedzi o chęci wykupienia tego terenu i estetycznego zagospodarowania poprzez nasadzenie nowych drzew i krzewów oraz urządzenie małego /3-4 samochody/ parkingu, pan Stróżyna przytacza kilka "argumentów", z którymi się nie zgadzam:
- hurtownia ma wystarczająco duży parking więc po co ma go powiększać?
- drzewa - małe lipy i krzewy ozdobne będą rzekomo zagrażać bezpieczeństwu - przecież tam są już barierki.
- p. Stróżyna poprosił strażników miejskich, żeby namówili dzierżawcę hurtowni do zalegalizowania użytkowania działki - to co ?, teraz dzierżawca użytkuje nielegalnie? UM nie ma środków administracyjnych żeby ten stan zmienić ?
- "jeżeli tego nie zrobi w ciągu 2-3 tygodni, to zablokuje- my wszystkie wjazdy, a pas gruntu utwardzimy". Przepra- szam, czy z przeznaczeniem na parking? A nie lepiej urządzić estetyczny pas zieleni ?
- " na drzewach, które rosły w tym miejscu życie straciło kilka osób". To prawda. Niebezpieczne jednak były 2-3 drzewa a wycięto bodajże 31 sztuk. Kto miał w tym interes?
Pan Stróżyna był nie raz przy tej hurtowni i nie zauważył, że wokół obiektu teren nie jest zagospodarowany / duże hałdy gruzu i śmieci /. Zagospodarowanie terenu powinno być stwierdzone przy przekazywaniu obiektu do eksploatacji. I tu był ewidentny brak interwencji p. Stróżyny w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego.
Panie Burmistrzu, czy nie razi Pana ten bałagan ? Przecież można wyrównać doły, posiać trawę i posadzić ozdobne krzewy. Przykładem dobrego gospodarza miasta w tym zakresie jest Kargowa. Ja chcę tylko pomóc władzom w upiększeniu tej części miasta. Dlatego też proszę Pana Burmistrza o wnikliwe spojrzenie na sprawę i podjęcie odpowiednich decyzji.
Z poważaniem Joachim Woźniak
do Burmistrzanie wiem komu mam juz wierzyc.Miesiac temu Gazeta Regionalna napisala,ze kronopol ma od 01 wrzesnia br zaczac uzywac filtrow,a mieszkancy Zar zapomna,ze maja takiego sasiada. Faktycznie zza zaslony dymnej juz Kronopolu nie widac.Filtry to oni chyba uzywaja w WC i papierosach.Czy i kiedy Urzad Miasta zacznie sie interesowac tym problemem.Chcialem zasygnalizowac,ze jest coraz wiecej przypadkow zachorowan na alergie wziewne i nie wiedziec czemu coraz wiecej umiera ludzi w Zarach na raka.Wiem,ze to jest niewygodny temat,ale slyszalen juz ze jest grupa ludzi ktora chce powolac niezaleznego bieglego na temat zanieczyszczen powietrza i srodowiska w Zarach.Prosze tylko nie mowic,ze kronopol wypuszcza pare bo w to juz nawet dzieci nie wierza.Ja osobiscie mam dosc tego proszku na samochodzie,oknach i w mieszkaniu,tego smrodu dookola. kronopol idzie na zywca na kase.Zary z tego nic nie maja.Nawet nie inwestuja w sport w Zarach tylko w Zielona Gore.Gdyby zrobic referendum zaran i pobliskich wsi to daje glowe,ze 90% mieszkancow byloby za tym zeby kronopol poszedl w diably.Moze wreszcie UM Zary wezmie sie za ten syfiaty zaklad?Co wy robicie w tym kierunku aby poprawic nam zycie w tym miescie?Co deszcz to smrod nie do wytrzymania i pelno tego pylu.Mam umrzec i moja rodzina bo ktos dostaje w lape?Dlaczego sanepid nie postawi tego urzadzenia ktore stoi na jakims tam dachu przy Szymanowskiego np na obwodnicy czy w Grabiku?O co tu chodzi?Kto jest zatem wazniejszy czy my mieszkancy czy kronopol prosze odpowiedziec....
W Gazacie Regionalnej z 22.08.2008 na stronie nr 8 jest artykul w sprawie garbu na ul.Kazimierza Wielkiego.Wypowiada sie o tym Pana Pracownik Ewaryst Strozyna,ze to kosztuje 1000zl,ze nie obiecuje,ze to naprawi i szuka nowych rozwiazan.Podobny uszkodzony garb jest na wylocie z ulicy Pomorskiej na Sportowa.Obydwa garby sa metalowe.Widac,ze sa do bani bo pekaja.Pozostale czesci zostaly wyrwane przez uzytkownikow drog w trosce o opony badz przez zlomiarzy.A np na ul.Szymanowskiego sa garby betonowe.One spelniaja swoje zadanie od wielu lat i ich naprawialnosc jest prosta.Wystarczy dolac betonu.Jezeli Pana pracownik ma klopot z takimi prostymi sprawami to znaczy,ze sie juz wypalil,Nie ma pomyslow.Jakie inne srodki on przewiduje w tych miejscach?Polozy sie zamiast nich?wykopie dol?Gada,ze cos zrobi ale nie wie co.Ble ble ble Czasy belkotu poszly w zapomnienie,ale Pan Ewaryst chyba wraca pamiecia do tych czasow kiedy mozna bylo gadac cos bez sensu nie majac za to odpowiedzialnosci,cos zepsuc i dostac na koniec medal w klape i nagrode w kopercie.Ilez sie ludzie napisali na skrzyzowanie przy Piastowskiej. zeby zalozyc swiatla,dobrze oznakowac przejscia itp Tez nie bylo kasy ,a jak doszlo do tragedi gdzie zginela dziewczynka kasa sie znalazla.Jak tu dojdzie do tragedii to tez Pan Ewaryst znajdzie kase?Widzialem jak jezdza po Kazimierza Wielkiego samochody.Jadac w kierunku do Moniuszki zjezdzaja na lewo aby ominac pozostalosc garbu.I tak jest na Pomorskiej identycznie.Sprawa garbu ,garbow jest glebsza.Niezlego garba musi miec Pan Ewaryst,ze nikt go jeszcze nie usunal z Ratusza.Niech Pan mu nie da nagrody ,premi a kasa bedzie.Niech ten Pan nie mowi,ze nie ma pieniedzy w kasie.W to nie uwierze.
Jak co roku zwracam się do Pana z tym samym problemem- mianowicie koszeniem traw przy ul Pokoju i w okolicy. W zeszłym roku również informowałam Pana o tym problemie drogą internetową, trawa została skoszona lecz w tym roku problem powrócił. Pozwalam sobie zamieścić poniżej treść zeszłorocznego maila i mam nadzieje, że ulica Pokoju zostanie uwzgladniona przy porządkowaniu zieleni nie tylko w tym roku.
" Zwracam się z prośbą do P.Burmistrza /tak jak miało to miejsce w latach poprzednich/ z tym , że tym razem drogą elektroniczną – chcąc uniknąć pokrętnych tłumaczeń Pana pracowników , o przynależności terenu i zakresie obowiązków. Chodzi mi o koszenie traw wzdłuż ul. Pokoju ,gdzie ich wysokość jest równa z ogrodzeniem ogrodów działkowych a miejscami je przewyższa. W roku bieżącym nikt tego terenu nie kosił . Uważam ,że dbanie o estetykę, a w tym koszenie traw nie powinno ograniczać się tylko do Centrum ale powinno obejmować obszar całego miasta .Jeśli nie wchodzi ten teren w zakres służb miejskich to powinno to zostać wyegzekwowane od osób odpowiedzialnych za ten obszar, utrzymanie go w należytym porządku. Jestem wraz z córką alergikiem - szczególnie uczulonym na pyłki traw. Wszelkie kuracje odczulające/mimo znacznych nakładów finansowych/ nie przynoszą oczekiwanych rezultatów ze względu na otoczenie –mieszkam w bezpośrednim sąsiedztwie zapomnianego terenu taki stan znacznie komplikuje nam życie, zyska na tym również estetyka miasta. W związku z powyższym proszę o poważne potraktowanie problemu." i zeszłoroczna odpowiedź "Dziękuję za informację, poleciłem osobom odpowiedzialnym za te sprawy
załatwienie tego problemu. Koszenie traw zostało zlecone. Pozdrawiam"
Czekam na pozytywne rozwiązanie sprawy Anna Kolanko
Witam pana i gorąco pozdrawiam!! Pragnę zasygnalizować następujący problem.W naszym mieście jest kilkanaście miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych , jeżeli się myle to proszę mnie poprawić!,a ile jest wydanych kart parkingowych dla takich osób? pewnie z kilkaset? I na nic apele w mediach ,ogólno krajowych ,akcje uświadamiające obywatelom ten problem!Skoro my na własnych podwórkach nie widzimy tych osób!!! ,nie, my nie chcemy ich widzieć !!! patrzymy na nich z zazdrościa ! że parkują na uprzywilejowanych miejscach!!! Brak edukacji,brak konsekwencji w sciganiu osób które łamią przepisy o ruchu drogowym!!!Zgłoszona interwęcja do straży mijskiej skończyła się na niczym !! a młodzi sprytni ludzie jak parkowali tak parkują na takich miejscach!! wiedząc że sam znak nie jest podstawą do ukarania ich, musi być jeszcze namalowana koperta!!! Z info jakie otrzymałem od dyżurnego straży miejskiej wynika iż komendant straży miejskiej w Żarach kilka krotnie zwracał się na piśmie do urzędników o odnowienie takich kopert !! i co ? i jak twierdzą strażnicy urzędnicy mają w nosie osoby niepełnosprawne!!!Panie Burmistrzu ja mam propozycje ,a może by tak wprowadzić w grafik strażnikom iz danego dnia w tygodniu przeprowadzają akcie inwalida i po prostu wyjdą przy każdym takim miejscu kilkakrotnie w ciągu dnia i dokonają kontroli!!! i przez cały dzień będą kontrolować takie miejsca? szczególnie polecam uwadze ul.Wieniawskiego!!! i pocztową!!! A koperty są naprawde nie czytelne.
LIST OTWARTY
Klub piłkarski to nie tylko aktualne miejsce w tabeli, liga czy forma piłkarzy. Klub piłkarski to historia, nazwa, tradycja, miłość prawdziwych kibiców. Nie wyobrażamy sobie , aby na stadionie przy ulicy Zwycięzców grał
klub o innej nazwie niż Promień. Prawdziwi kibice tego nie zaakceptują.
Promień to marka znana daleko poza granicami województwa. Nie widzimy więc
sensu w rozmienianiu się na drobne. Jeśli władze miasta chcą robić futbol
przez duże F, moga to robić w oparciu o istniejący obecnie K.S. Promień.
Klub z odpowiednim zapleczem młodzieżowym i z naprawde dużą rzeszą kibiców,
chociaz frekwencja na trubunach w czwartoligowej szarzyźnie czasami mówi co
innego. Łączenie Unii z Promieniem to pomysł, który z perspektywy czasu
okaże sie chybiony tak jak każda fuzja piłkarskich klubów w Polsce.
Przypomnieć należałoby chociażby fuzję taką jak Polonii i Szombierek Bytom,
która jak szereg innych w naszym kraju zakończyła się totalną klapą. Bardzo
doceniamy aktywność pana Czerwińskiego i jego gotowość do tworzenia piłki
na dobrym poziomie w naszym ukochanym mieście.Nie możemy zrozumieć jednak, dlaczego pan Czerwiński chce to robić kosztem tradycji i historii oraz
wbrew prawom logiki. Aby zbudować silny klub, nie musimy uciekać się do
takich chwytów jak fuzja. Jest jeszcze druga strona medalu. Kibice Unii. O
nich też nikt nie pomyślał. Założmy, że dojdzie jednak do fuzji (oby nie).
W naturze bywa tak, że wygrywa silniejszy i większy.W tym wypadku będzie to
Promień. Co to oznacza? Mianowicie to, że po ewentualnej fuzji Promienia z
Unią kibice w Kunicach na długie lata będą mogli zapomnieć o piłce na
niezłym poziomie. Z pewnością zostanie im oglądanie futbolu na boiskach B,
ewentualnie A-klasowych. Czy ktoś w tym całym zamieszaniu pomyślał o nich?
Powtarzamy jeszcze raz: jeśli chcemy stworzyć silny klub możemy to zrobić
bez problemu, stawiając zdecydowanie na Promień.
Z wyrazami szacunku Kibice Promienia.
Czy jest Pan władny wyegzekwować od Podległych pracowników, by traktowali petenta podmiotowo a nie przedmiotowo a szczególnym szacunkiem darzyli ludzi starszych?
Szanowny Panie Burmistrzu.
Od wiosny br. Zakład Gospodarki Komunalnej deklaruje przeprowadzenie wymiany zgniłej podłogi w łazience w lokalu mieszkalnym przy Placu Przyjaźni 1A / 10 , którego najemcą jest Pani Anna Gołębiewska. W lokalu tym, z powodu złego przekroju rur często występuje również brak wody. Sprawa ta również wg Pana Kamińskiego (pracownik ZGK ) miała być przy okazji załatwiona. Również remontem miał być objęty dach, z którego przy każdych opadach atmosferycznych leje jak z przysłowiowego cebra. Niestety remont przebiega na zasadzie pojawiania się od czasu do czasu jakiegoś pracownika i deklaracji, że "juz po niedzieli zacznie się remont". Kończy się niestety na deklaracjach. Najemca lokalu, Pani Gołębiewska, jest załamana takim stanem rzeczy. Do tej pory dwa razy do roku wchodziła na dach i we własnym zakresie lepikowała dziury. Cierpliwie wyczekiwała pojawiania się fachowców i uwiązana ich obietnicami rozpoczęcia remontu przez całe lato wyczekuje każdego dnia na ich pojawienie się jak na zbawienie. Pani Gołębiewska jest schorowaną emerytką. Na domiar złego w ubiegłym roku w mieszkaniu przy pracach porządkowych przewróciła się i złamała nogę. Jej sprawność ruchowa uległa znacznemu pogorszeniu. Już teraz może tylko podstawiać miski pod przeciekający w czasie opadów dach. Ostatnia deklaracja złożona przez pracowników, którzy odwiedzili Panią Gołębiewską w ubiegłym tygodniu brzmiała: w poniedziałek zaczynamy. Niestety i dziś nikt się nie pojawił. Mieszkanie w chwili obecnej nie spełnia podstawowych wymagań, by można było wykąpać się czy bez narażenia powykręcania nóg skorzystać z wc, bo zgniła podłoga jest zerwana i ze stropu sterczą tylko legary, o które łatwo się potknąć. Czy może Urzędnicy czekają, że problem rozwiąże Siła Wyższa. A może przez lata płacenia na fundusz remontowy nie nazbierało się pieniędzy, żeby pomóc spracowanej, schorowanej kobiecie godnie dożywać starości? Czy wiele trzeba, żeby bez KŁAMSTWA powiedzieć co i jak. A może Urzędnicy w Żarach bez interwencji Burmistrza nie potrafią pracować. Ja bym wiedziała, co z takimi zrobić. Jestem córką Pani Gołębiewskiej. Obecnie mieszkam w Olsztynie i nie jestem w stanie , poza wsparciem duchowym, w żaden sposób pomóc mojej Mamie. Dlatego proszę Pana o pomoc.
Łączę wyrazy szacunku
Ewa Sawron
Szanowny Panie.
Kilka dni temu byłem zarówno obserwatorem jak i uczestnikiem niespotykanego przeze mnie do tej pory zjawiska, które miało miejsc w żarskim Urzędzie. Trwając cierpliwie w raz z małżonką w kilku metrowej kolejce do miejskiej kasy zobaczyłem pracujące w niej dwie młode sympatyczne kobiety. Jednak to nie ich obecnośc za szybą była owym zjawiskiem. Niecodzienny i niespotykany dla mnie do tej pory był sposób w jaki Panie współpracują z petentem. Na ich twarzach gościł uśmiech, w sposób kulturalny i miły popimo nawału obowiązków, pomimo częstej arogancji innych ludzi kobiety udzialały rad, przyjmowały wpłaty, udzielały wypłat. Na szczególny szacunek i podziw zasługuje Pani, która dokonując wypłat ludziom często aroganckim, przypominającym ludzi z za marginesu pełniła swoje obowiązki z uśmiechem. Nie przerażał jej olbrzymi fetor, nie przerażały jej krzyki i często niewybredne uwagi pijanych ludzi. Pani godnie trwała na swoim stanowisku. Po długiej nie obecności w Żarach zaobserwowałem również, że w okienku wpłat zagościła nowa twarz. Z za szyby zniknęła bardzo argogancka pani.Gratuluję Panu odpowiednich ludzi.Gratuluję dobrej kadry. Cieszę się, że nie miłych zastąpiono sumiennymi,dobrymi i uczciwymi ludzmi.Gratuluję, że Ci pracujący od wielu lat i dobrze pełniący obowiązki pozostali na swoich miejcach. Uważam, że Panie pracujące naprawdę w niemiłej atmosferze i w stresujących warunkach zasługują na pochwałe a nawet na nagrodę. Wspomnę jeszcze o życzliwości z jaką spotkałem sie w przypadku drobnych kłopotów: Pani z okienka wypłat wyszła do mnie by wyjaśni wszelkie wątpliwości.Podeszła wraz ze mną do jednego ze stanowisk podatkowych.Tam jednak czar prysnął.Pomimo braku jakiego kolwiek petenta zostałem obsłużony oschle wręcz bezczelnie.Jeszcze raz prosę zwróci uwagę na Tych, którzy męczą się cały dzień pracując z petentem a pozostają uśmiechnięci iżyczliwi oraz na tych, którzy cały dzień skrywają nos za szybą w samotności a nie potrafią choc przez chwile wykrzesac z siebie zwykłych ludzkich odruchów.Gratuluje Pań w kasach, Przykro mi z powodu Pań na stanowiskach podatkowych.I polecam sumiennych wynagradzac a w obec obojętnych stosowac taką samą taktykę obojętności.
Serdecznie pozdrawiam Krzysztof
Szanowny Panie Burmistrzu chciałbym wyrazić swoją opinię w kwestii dotyczącej nazw osiedli i dzielnic w mieście, która to kwestia była już poruszana na tej stronie. Otóż moim zdaniem (i nie tylko moim) do dzisiaj wokół nazw tych terenów zrobiło sie sporo zamieszania. Osobiście uważam, iż błędem było nie umieszczanie potocznych nazw osiedli i dzielnic na pierwszym wydaniu planu miasta (i jego następnych aktualizacjach). To między innymi spowodowało, iż do tej pory w tej sprawie jest brak ładu nazewniczego, a mieszkańcy na określenie jednego osiedla używają kilku nazw. Przykładem niech będzie Osiedle Moniuszki (największe w Żarach). Jak już wcześniej zauważono na tej stronie osiedle to nazywane jest równiez jako "osiedle Muzyków". Osobiście spotkałem się także z inną nazwą, mianowicie "osiedle Kompozytorskie", co uważam za nieporozumienie. Poprawna nazwa to oczywiście OSIEDLE MONIUSZKI! Podobnie rzecz się przedstawia z nazewnictwem osiedla w dzielnicy Zatorze.
Czy rzeczywiście problemem dla władz miasta jest wydanie dyspozycji zakładowi kartograficznemu Sygnatura (przy kolejnej aktualizacji planu miasta) aby nazwy osiedli i dzielnic umieścił na planie? Wiem, że władze innych miast na swoich planach już dawno oznaczyły tereny tego typu, mimo iż nazwy osiedli w tych miastach też funkcjonują jako nazwy potoczne a osiedla nie są nawet jednostkami pomocniczymi gminy.
Moim skromnym zdaniem gdyby te nazwy pojawiły się na planie miasta Żary to z czasem rozwiązałby się problem nazewniczy osiedli. Sądzę również, że plusem w rozwiązaniu tego problemu jest to, iż żarskie osiedla i dzielnice mają już swoje nazwy i nie trzeba tworzyć nowych.
Uważam ponadto, iż aby umieścić nazwy osiedli i dzielnic nie trzeba tworzyć jednostek pomocniczych zgodnie z art. 5 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 III 1990r. Sądzę, że nasza gmina funkcjonuje w sposób na tyle dobry (co potwierdzają poprzednie kadencje samorządu), że utworzenie takich jednostek byłoby tylko niepotrzebnym wydatkiem.
Również przeglądając Raport Rady Miasta z lat 2002-2006 zauważyłem że dzielnice w tym raporcie są brane w cudzysłów co bardzo mnie zaskoczyło.
Taka jest moja opinia w tej sprawie Panie Burmistrzu (a także i innych mieszkańców naszego miasta). Z pożytkiem dla miasta dobrze byłoby wreszcie wprowadzić ład nazewniczy tych obszarów. Prosiłbym o Pańską odpowiedz czy rozwiązanie tego problemu w ten sposób jest możliwe w naszym mieście?
Korzystając z okazji gratulują Panu ponownego wyboru. Pozdrawiam. MJP.
Panie Burmistrzu chciałbym odnieść się do pytania i Pańskiej odpowiedzi dotyczącej nazw dzielnic i osiedli. Obawiam się, iż moje pytanie zostało żle zinterpretowane. Nie chodziło mi o ustawowe utworzenie jednostek pomocniczych gminy wraz z ich strukturami organizacyjnymi (art.5 i art.37 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 roku), lecz o uznanie przez radę miasta już potocznie funkcjonujacych nazw dzielnic i osiedli za nazwy oficjalne tych terenów. Wtedy to nie byłoby żadnych wątpliwości i pomyłek w nazewnictwie tych obszarów a ponadto możnaby oznaczyć je na planie miasta.
Przykładowo dzielnica Kunice nie jest przecież jednostką pomocniczą gminy a jednak jej oficjalna nazwa znajduje się na planie miasta. Nie posiada także własnych struktur organizacyjnych ani odrębnego statutu (art.35 i art.37 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r.) mimo iż dzielnica ta w przeszłości była odrębną gminą o statucie miejskim a dopiero bodajże w 1972 r. została włączona w obręb administracyjny Żar.
Przykładem miasta dużo większego od Żar, a nie mającego utworzonych takich jednostek jest Zielona Góra. W mieście tym jest ponad 20 osiedli, które mają oficjalną nazwę, a jednak nie są stricte jednostkami o których mówi art.5 ustawy o samorządzie gminnym.
Wprowadzenie tych nazw uważam za istotne dla miasta, ponieważ miasto wciąż się rozrasta, tworzone są nowe plany zagospodarowania przestrzennego, nowe ulice a w przyszłości nasze miasto może poszerzy swoje granice. Jaki jest Pana stosunek do tej kwestii i czy taką propozycję można przedstawić na posiedzeniu rady miasta?
Poza tym napisał Pan, iż w I kadencji samorządu w latach 1990-1994 inicjatywa gminy w sprawie utworzenia jednostek pomocniczych wraz z wyborem władz osiedli i dzielnic nie powiodła się z powodu małej frekwencji. W związku z tym chciałbym wiedziec o które rejony (osiedla lub dzielnice) wówczas chodziło? Pozdrawiam.
Co z mieszkaniami dla młodych małżeństw? Szanowny Panie Burmistrzu!
Mieszkam w Zarach trzeci rok, zameldowana jestem na pobyt stały od 2004 roku.
W tym roku, miesiąc po tym jak urodziło nam się pierwsze dziecko złożylismy z mężem podanie o przydział mieszkania, ponieważ obecnie wynajmujemy mieszkanie spółdzielcze, a w grudniu miną dwa lata jak najmujemy prywatne mieszkanie.
Niestety Komisja Mieszkaniowa rozpatrzyła wniosek negatywnie
Negację argumentuje w następujący sposób: możemy zamieszkiwać z rodzicami męża na 47mk (gdzie teść jest osoba niepełnosprawną, poruszajaca sie na wózku inwalickim) i sprawa dochodów - przekraczamy 283zł / na osobę. I tu właśnie przelewa się czara goryczy. Otóż przyznawane sa mieszkania dla osób, które ledwo co opłacą ów mieszkanie, wręcz nie stać ich na zycie bierżące, a nie wspomnę, że nie będzie ich stać na pielęgnację otrzymanego mieszkania....Nasze dochody nie są wystarczające na wzięcie kredytu, ale również na otrzymanie mieszkania z Urzedu Miasta. Obecnie mąż teraz pracuje, bo ja będe pzebywać na urlopie wychowawczym płatnym. To jest jakiś paradoks, żeby o nie całe sto złotych nie zakwalifikować się do przydziału. Obecnie wynajmując mieszkanie płacimy podwójnie!!! Bo dla właściciela 200zł + 263zł do półdzielni. Jak mamy się czegoś dorobić skoro Urząd opiniująć w odpowiedzi wskazuje nam drogę wyjścia - mieszkać do teściów i basta! mam postawić drugi automat do prania obok automatu teściowej i to samo mam zrobić z lodówką?? mam zajmować 10 mk (bo taki pokój mieliśmy) z męzem i małym dzieckiem??? Panie Burmistrzu to chyba coś nie tak.To przykre, że brak pomocy dla młodych małżeństw...przecież mieszkanie to podstawa.Ręcze, ze takich osób jak my jest wiecej. Pozdrawiam i proszę o ustosunkowanie się do mojej sprawy. Agnieszka
Panie Burmistrzu mam do pana kilka pytań dotyczących miejskich inwestycji i nie tylko.
1. Kiedy wkońcu zostanie dokończony remont ulicy Buczka? Wprawdzie jej główny trakt jest wyłożony nowymi kaflami, są ławki, kwietniki i kosze na śmieci ale co z przyległym placem wokół którego są butiki i z uliczkami przyległymi? Na nich przecież stara nawierzchnia nie została wymieniona na nową. Wydaje mi się, że powinno się remontować całość ulicy a nie tylko jej główną część.
2. Czy miasto ma jakiś wpływ na remont starych zabytkowych kamieniczek? Na pierwszy rzut oka widać, że znaczna ich ilość jest w opłakanym stanie. Cieszą mnie oczywiście inne inwestycje poprawiające estetykę miasta, ale również dużą uwagę trzeba zwrócić na renowację kamienic, ponieważ to one w znacznej mierze nadają urok miastu.
3. Czy w planach miasta jest przewidziany remont Wieży wartowniczej oraz przyległego małego skwerku zieleni na którym znajduje się głaz 1000-lecia Państwa Polskiego? Moim zdaniem udostępnienie tej wieży zwiedzającym byłoby dużą atrakcją turystyczną miasta.
4. Czy miasto zamierza budować więcej chodników? Niektóre ulice w ogóle takowych nie posiadają, a jeśli już to są to chodniki piaszczyste i żwirowe na których można nogi powykręcać. Przykładem niech będą ulice: Żeromskiego, Mickiewicza, Prusa, Wyspiańskiego, Krasińskiego Dąbrowskiego oraz większość ulic w dzielnicy Lotnisko.
5. Czy wraz z rewitalizacją miejskiego parku przy ulicy Podwale będzie również remontowany parking wzdłuż tejże ulicy? Moim zdaniem wymaga on wyrównania i przełożenia kostki brukowej.
6. Czy niewielki nieużytek u zbiegu ulic Podchorążych i Myśliwskiej należy do miasta? Jeśli tak, to moim zdaniem przydałoby się go zagospodarować albo zielenią miejską albo wystawieniem na sprzedaż i postawieniem w tym miejscu nowej kamienicy.
7. Czy tereny obok powstającego osiedla Kronopolu również zostaną przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne? Dokładniej chodzi mi o teren w obrębie ulic: Leśna, Brata Alberta, Broniewskiego, Zgorzelecka i Komuny Paryskiej.
8. Moje ostatnie pytanie dotyczy nazw dzielnic miasta i osiedli. Czy miasto ma zamiar nadać oficjalne nazwy poszczególnym dzielnicom? Nazwy te wprawdzie funkcjonują, ale moim zdaniem tylko potocznie. Nawet na planie miasta nie są oznaczone (oprócz dzielnicy Kunice). Brakuje oznaczeń takich dzielnic jak Zatorze, Śródmieście i Lotnisko.
Podobnie rzecz ma się z nazwami osiedli. Mało kto wie, że w Żarach istnieje Osiedle Sportowa. Na nazwanie osiedla w obrębie ulic Wieniawskiego, Kurpińskiego, Szymanowskiego, Paderewskiego i Chopina mieszkańcy posługują się dwoma określaniami: Osiedle Moniuszki lub Muzyków. Niewiadomo która nazwa jest poprawna. Podobnie jest z osiedlem pomiedzy ulicami Męczenników Ośw. i Szarych Szeregów i innymi w mieście.
Parę uwag.
1. Pierwsza związana z ze strażą miejską i policją. Otóż wykonywanie przez nie obowiązków jest dalekie od ideału. Często można zobaczyć zdewastowane śmietniki i inne rzeczy użytku publicznego. Gdyby przekazało im się te informacje, powiedzieliby, że nie mają pieniędzy na dodatkowe patrole. A wystarczy postawić kilka fotoradarów w najruchliwszych miejscach miasta i pieniądze się znajdą, ponieważ ogromna liczba kierowców jeżdzi po mieście, rozmawiając przez telefon komórkowy. Chciałbym, żeby Pan przekazał tę informację odpowiednim osobom.
2. Druga uwaga odnosi się do prezesa "Pekomu". Ten człowiek nie powinien sprawować żadnej publicznej funkcji! Można tylko wymieniać, że w ogóle nie liczy sie z ludźmi itd. Z moich informacji wynika, że zwolnić go może tylko burmistrz. I tu podejrzewam(tylko podejrzewam, żeby przypadkiem nie obrazić), że Pan Rapacz zna się z Panem Burmistrzem i dlatego dalej pełni swoją funkcję. Jeśli to prawda, to widać, że w żarskim środowisku rządzą i długo będą rządzić układy (o ile nie wybierzemy nowych, "bezukładowych" władz)
3. Bardzo podoba mie się to, że w niektórych miejscach chodniki (jak na ulicy Cichej) i nawierzchnie na drogach (Podwale), mimo wyremontowania są wyłożone ładną kostką i kamieniem. Dodaje to uroku i tworzy niepowtarzalny klimat.
4. Proszę jak najwięcej zwracać uwage na naszych zachodnich sąsiadów i brać z nich przykład. Niektóre rozwiązania są naprawdę oryginalne i warto przenieść je do Żar. Wtedy wiele naszych problemów zostanie rozwiązanych w dobry sposób.
Pozdrawiam
Brawo! Brawo! Za przygotowaną impreze majową 1 i to pewna.To było tak .Oceniałem program na scenie tu na4 chandel i gastronomia2 bespieczenstwo1 ruch uliczny(ruch pojazdów) 1ochrona na placu1 .naj bardziej oburzyło mnie zabezpieczenie wspaniałego pokazu walk wojów Bolesława Chrobrego (wieczornych) brak straży pożarnej ochrony prowadzącego i oswietleniowca ludzi którzy mieli zapłacone nie mało .Grupa JANTAR-POZNAń rospoczyna pokaz od wbiegnięcia w tłum zbitych ludzi z prowizorycznimi pochodniami z płomieniami sięgającymi 1,5m proszą ludzi o zrobienie miejsca do pokazu częśc odchodzi część robi sobie żarty typu zabieranie zbroji wskakiwaniem na tz barana podstawianiem tz haka płec tz piekna prubuje tańców z wojami bo zapomniano wyłączyć muzyki podczas samego już pokazu wyproszone miejsce to koło o srednicy 10m dochodzi do popażeń widzów ze szmaty z tz pochodni a zeby było do pary to jeden z wojów zaczyna się palic do pochodni jyż leżącej na ziemipali się futro na jego szyji z pomocą przychodzą mu koledzy z ekipy i gaszą. Chłopak 26letni przyjechał do Żar stolicy polskich łużyc i co i robią z nich zwierzątka w zoo i poniżają do samego dna ich i ich pasje i naszą historie .Dla czego tak jest że ci ludzie których docenił sam pan Wajda przy swoich produkcjach i wielu swiatowej sławy filmowców zostali tak potraktowani kto tu zawinił ja i wielu mieszkanców Żar musi wiedzieć i zastanawiam się nad złożeniem doniesienia o popełnieniu przestępstwa bo takie przesłanki są! Mam świadków i to wielu znanych z imienia i nazwiska! Dla tego prosze o udzielenie nam odpowiedzi co i kto zawalił jak zwykle przy org imprez masowych w Żarach!nastepnym razem to przyjadą do Żar skini lub inne takie grupy historyczne by nam pokazywać naszą przyszłość i za nasze pieniądze.I jeszcze wiele wiele innych kwesti ale to nie na kompa.Pozdrawiam i gratuluje obsady w nie które wakaty. Moj mail boczek75m1@o2.pl a jeszcze jedno kopie tego teksty zachowam.
Po przeczytaniu odpowiedzi [180] nasuwa mi się pytanie czy zarząd miasta Żary jest zainteresowany integracją Mieszkańców Kunic ze społecznością Żar.
Likwidacja w okresie zimowym połączenia, które umożliwiało powrót w rozsądnym terminie do domów pracowników służby zdrowia i handlu, którzy kończyli swoją pracę o godzinie 1900 świadczy o różnicowaniu tych społeczność A wydawało by się, że we wspólnym interesie powinno być odwrotnie. Brak ścieżki rowerowej, która pozwoliłaby choć części mieszkańców Kunic na bezpieczny dojazd i powrót z pracy w godzinach wieczornych też świadczy o niedostrzeganiu tego problemu. Już nie mówiąc o braku oświetlenia choćby co 400 m na jedynej drodze(najdłuższej w Żarach) do Kunic.
W wyżej cytowanej odpowiedzi wnioskuję, że połączenie PKSu jest nie rentowne, i tu nasuwa mi się drugie pytanie. Jak sprawdzana jest rentowność kursów komunikacji miejskiej.
Czy do analizy rentowności brane są pod uwagę sprzedane bilety miesięczne, czy tylko sprzedaż biletów w autobusach, czy sprawdzono ilu jest pasażerów, bo mi się wydaję że to tylko potrzeba ekonomiczna firmy przewozowej i ślepy los zlikwidował możliwość komunikacyjną mieszkańców Kunic w dni wolne od pracy.
Kończąc, mam nadzieję, że Komisja Przetargowa Urzędu Miasta uwzględni w swych planach możliwość dostania się do Kunic w dni wolne w godzinach 19,20 do 19,50, A stosowne wydziały zaplanują umożliwienie komunikacji innej jak samochodowej do i z Kunic
Z poważaniem: mieszkaniec Żar (Kunic)
Zameldowanie.Szanowny Panie burmistrzu!!! Od pół roku mam tzw. podwójne obywatelstwo (polskie i niemiecki). Uzyskałam je z tytułu zawarcia związku małżęńskiego z obywatelem Niemiec. Natomiast polskiego obywatelstwa nie zrzekłam się. Gdy ostatnio przebywałam na terytorium Polski, chciałam być prawym obywatelem i zgłosiłam do Urzedu Miasta, iż zmieniłam stan cywilny.
Wspomniałam też, że mąż zameldował mnie na stałe u siebie w miejscu zamieszkania, gdyz jest to niezbędne chocby dla otrzymania obywatelstwa.
Okazało się, że moja prawa postawa obruciła się przeciwko mnie, gdyż Pani urzędniczka nakazała mi wymeldować się z miejsca stałego zameldowania w Polsce, uzasadniając to stwierdzeniem, iż "nie można mieć dwóch stałych meldunków". Rodzi to dla mnie teraz pewne kłopoty, gdyż w Polscxe jestem właścicielką domu jednorodzinnego. Raz na miesiąc przyjeżdzam do Polski na ok. tydzień abyuregulować rachunki i sprawdzić stan domu. Wymeldowanie oznaczałoby dla mnie, że za każdym razem, gdy zamierzam spędzić tu powyżej 3 dni muszę swoje kroki skieorwać do Urzedu,aby się zameldować czasowo.
I tu rodzi się moje pytanie. Dlaczego nie mogę mieć stałego zameldowania w Polsce, choć jestem obywatelką tego kraju? Czy nie można rozwiązać tej sprawy w inny sposób? Czy lepiej ukrywać pewne fakty przed władzą, bo przyznanie się do niektórych stanów faktycznych rodzi tylko problemy. Z góry dziękuję za szybką odpowiedz. Z wyrazami szacunku M.M.
Co z reklamą i ogłoszeniami? Dzień dobry. Mamy pytanie dotyczące kwestii reklamy. Chodzi o to, że w mieście są zaledwie 3 bądź 4 malutkie tablice, gdzie nieodpłatnie można umieszczać ogłoszenia i reklamy. Przeliczając-jedna tablica przypada na około 10 000 mieszkańców! Zdajemy sobie sprawę z tego, że istnieją jeszcze słupy ogłoszeniowe, ale niestety odpłatne. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że nie każdą małą firmę (a taką tworzymy) stać na tego typu wydatki! Bardzo chcielibyśmy poprzez ogłoszenia dać znać o naszym istnieniu, ale nie mamy takiej możliwości!!! Niewielkie reklamy przypięte do tablic (np. pod mostami PKP) są w bardzo krótkim czasie zrywane i na ich miejscu pojawiają się najczęściej nekrologi! Powtarzam - NIE STAĆ NAS NA PŁATNE USŁUGI PLAKATOWANIA A BARDZO CHCEMY SIĘ ROZREKLAMOWAĆ, GDYŻ JAK WIADOMO "REKLAMA DŹWIGNIĄ HANDLU". Uważamy, że bez tego nasza firma (przy ogromnej konkurencji) nie ma racji bytu! Proszę wziąć to pod uwagę, gdyż przy pozytywnym rozpatrzeniu tej kwestii, pomożemy innym, małym, rozpoczynającym działalność firmom, którym to z całą pewnością zależy na reklamie! I tylko bardzo prosimy nie "zasłaniać się" brakiem funduszy w budżecie miasta, bo sprawa tablic ogłoszeniowych jest rzeczą wg nas bardzo istotną. P.S. Przy okazji zniknie problem naklejania ogłoszeń na latarniach, płotach, przystankach i temu podobnych. Z góry dziękujemy za pozytywne rozpatrzenie naszej prośby.
W planowanym budżecie na 2012 rok nie znalazł się remont i oświetlenie ul. Ptasiej oraz ul. Słowiczej. Decyzje dotyczące kolejnych lat i kolejnych inwestycji będą ściśle uzależnione od sytuacji finansowej gminy miejskiej Żary w kolejnych latach budżetowych.
[12 grudnia 2011]
Zadaj swoje pytanie...
1. Przed wysłaniem pytania sprawdź czy nie ma już odpowiedzi związanych z poruszanym przez ciebie problemem.
2. Dział „Burmistrz odpowiada” podlega moderacji.
3. Pytania zawierające treści uznane powszechnie za wulgarne, obraźliwe, oszczercze wobec innych, dyskryminujące, propagujące przemoc, zawiązane z pornografią będą usunięte lub poddane moderacji.

Pytanie
Dodatkowe informacje 
przepisz kod z obrazka:
            
 
 
 
 
Poleć serwis | Kontakt | Drukuj | Mapa serwisu serwis zarządzany przez e-CMS ©2005
PL ENG GER FRA